Oświadczenie Komitetu Wyborczego Wyborców Ruchu „Obywatele RP”

Podczas programu TOK FM „Polska na tydzień przed wyborami” (6 października 2019, godzina 10 – 11.50) prowadzonego przez Daniela Passenta padło twierdzenie, wypowiedziane zarówno przez zaproszonych gości (Grzegorza Rzeczkowskiego i Michała Sutowskiego), jak i przez prowadzącego program, jakoby Cezary Paweł Kasprzak deklarował wycofanie się z kandydowania do Senatu, jeśli uzyska on w sondażu poparcie mniejsze niż Kazimierz Michał Ujazdowski. Kontynuowanie kandydowania przez Cezarego Pawła Kasprzaka było skomentowane jako przykład „braku wiarygodności opozycji”. Prowadzący nie sprostował, że warunkiem koniecznym była również debata między kandydatami, uczestnictwa w której odmówił Kazimierz Michał Ujazdowski.

Podobne przeinaczenie znalazło się w wersji internetowej stołecznego dodatku do Gazety Wyborczej z dnia 2 października 2019:

Kasprzak zaczynając kampanię, deklarował, że wycofa się, jeśli będzie mieć najniższe poparcie w sondażach. Ostatnio jednak mówi, że nie wycofa się, jeśli Ujazdowski nie zgodzi się na debatę z nim” (https://warszawa.wyborcza.pl/warszawa/7,54420,25254153,nie-rozbijajcie-glosow-opozycji-apel-bylych-prezydentow-do.html).

W związku z tymi twierdzeniami oświadczamy, że w rzeczywistości Cezary Paweł Kasprzak od początku swojego startu zapowiedział wycofanie się nie po publikacji sondażu, tylko po debacie, po której zostanie przeprowadzona jakakolwiek procedura wyłaniająca jednego kandydata opozycji, która wskaże na przewagę K. M. Ujazdowskiego (np. sondaż).

W tekście zapowiadającym swój start z 30 sierpnia, Kasprzak napisał: „Kandyduję. Deklaruję po raz pięćsetny publicznie, że wycofam się, jeśli jakkolwiek rzetelnie zmierzone poparcie Ujazdowskiego będzie większe. Ujazdowski odmawia debaty. Decyduje Grzegorz Schetyna. Wystawił Ujazdowskiego w Warszawie i powtarza: »kto nie z nim, ten z PiS«. To szantaż. Pistolet przy naszej skroni trzyma Grzegorz Schetyna — nie ja. Proszę się ode mnie nie domagać, bym się wycofał bez debaty i bez walki. Nie zrobię tego”. „Odmówiliście prawyborów, zdołaliście skutecznie zablokować dyskusję o nich, cwaniaczycie i kręcicie. Najpierw debata, a potem dobrze potwierdzony sondaż. Nie opowiadajcie, że to ja odpowiadam za bezpieczeństwo zakładników, których trzymacie pod lufą” ( https://obywatelerp.org/kasprzak-vs-ujazdowski-kto-trzyma-pistolet-przy-naszej-skroni/)

Na stronie www Komitetu jest też dostępny list otwarty intelektualistów, podpisany przez Agnieszkę Holland, Monikę Płatek, Jacka Dehnela i innych: „[Kasprzak] Deklaruje wycofanie własnej kandydatury i poparcie Kazimierza Michała Ujazdowskiego po debacie i rzetelnie przeprowadzonym sondażu — jeśli pokaże on, że Pan Ujazdowski ma poparcie większe niż on” (list ten nie został opublikowany w mediach mimo kilkakrotnego wysyłania, natomiast wszyscy sygnatariusze precyzyjnie sformułowali zapowiedziany przez Kasprzaka postulat debaty).

W PAPie z 3 września jest tekst o starcie Pawła, w którym czytamy: „[Kasprzak] Ponownie zaapelował do kandydata KO o debatę, która by rozstrzygnęła, kto z nich zostanie kandydatem opozycji.

»Ujazdowski powiedział, że godzi się na debatę zarejestrowanych kandydatów. Trzech. Debata po stronie opozycyjnej zdaniem Ujazdowskiego osłabiłaby opozycję. Jest dokładnie odwrotnie« — ocenił Kasprzak. »Pan Ujazdowski inaczej niż ja pojmuje debatę. Debata pomiędzy kandydatami opozycyjnymi ma wyłonić tego z nas, który ma szansę podbić serca i umysły demokratycznych wyborców, ma sprawić, że pójdą do urn masowo i z czystym sumieniem oddadzą swój głos. O to właśnie chodzi, by nie było wojny między trójką kandydatów — bo to na tym skorzysta PiS i jego kandydat« — głosi oświadczenie Kasprzaka”.

To samo w tekście PAPu z 12 września: „Kandydujący do Senatu lider Obywateli RP Paweł Kasprzak ponownie zaprosił swojego kontrkandydata z KO Kazimierza Ujazdowskiego do debaty. Przekonywał, że po debacie obywatele rozstrzygnęliby,»kto ma poparcie wyborców, a kto dysponuje tylko partyjną nominacją«. […] »Kandydat ze strony środowisk demokratycznych powinien być jeden. Wysunąłem swoją kandydaturę, dlatego, że kandydatura pana Ujazdowskiego budzi w Warszawie i wśród Polaków za granicą szereg bardzo zasadniczych wątpliwości. Uważam, że  jak przystało na demokratów te wątpliwości powinny się rozstrzygnąć w debacie, w dyskusji między nami. Po raz kolejny wzywam Koalicję Obywatelską oraz pana Kazimierza Michała Ujazdowskiego osobiście, by zechciał tę debatę podjąć, i by po niej zmierzyć poparcie opinii publicznej« — oświadczył kandydat komitetu Obywateli RP.

Według niego sondaż po takiej debacie wskazałby, »kto jest bardziej wiarygodny i skuteczny w tych wyborach i w polityce, która po wyborach ma nastąpić«, czyli jak dodał — »kto ma poparcie wyborców, a kto dysponuje tylko partyjną nominacją«”.

I PAP 18 września: „»Debaty pan odmawia, ja pana więcej namawiał nie będę« — napisał lider Obywateli RP, kandydat na senatora Paweł Kasprzak do swego kontrkandydata z KO Kazimierza Ujazdowskiego. Zaapelował do niego także, aby wycofał się ze startu. To pan będzie odpowiedzialny za nieunikniony podział głosów dodał. […] W ocenie C. P. Kasprzaka »łgarstwem« jest także informacja o szkodzeniu opozycji poprzez debatę. »Debata między nami nie może służyć rozbiciu opozycji, którą — rozumiem to dobrze — kocha pan miłością neofity. Dobrze pan o tym wie. Debata ma wskazać tego z nas, który powinien wycofać się z kandydowania właśnie po to, by opozycji i zebranych przez nią głosów nie rozbijać« — zaznaczył”.

PAP, 22 września, relacja z pikniku obywatelskiego, cytat C. P. Kasprzaka: „»My zgłosiliśmy się do tego wyścigu, proponując od początku debatę, po której jakkolwiek zmierzone, choćby sondażem, poparcie wyborców, jeśli wykaże przewagę pana Kazimierza Ujazdowskiego, spowoduje to moje natychmiastowe wycofanie, po to, by nie rozbijać głosów opozycji. Bo to jest dzisiaj bardzo ważne, żeby nie pozwolić na zwycięstwo PiS i na jego drugą kadencję« — podkreślił”.

W wywiadzie dla stołecznego dodatku do Gazety Wyborczej 28 września (czyli dwa dni wcześniej przed publikacją w/w tekstu) Cezary Paweł Kasprzak mówił, zapytany o wycofanie się: „Ja deklarowałem wycofanie się, ale po debacie z prawdziwego zdarzenia. Nie nastąpiła” — http://warszawa.wyborcza.pl/warszawa/7,54420,25244148,wybory-parlamentarne-2019-pawel-kasprzak-mam-dosc-szantazu.html.

KWW Ruchu „Obywatele RP”

fot. Spacerowiczka

2 thoughts on “Oświadczenie Komitetu Wyborczego Wyborców Ruchu „Obywatele RP”

  1. To jest oczywiste, że w sytuacji, kiedy p. Ujazdowski celowo uchylił się od udziału w proponowanej debacie, p. Kasprzak ma pełne prawo do udziału w wyborach.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *