Kasprzak: – Debaty z Ujazdowskim nie będzie, wobec tego nie wycofam się

W tych wyborach chodzi o przyszłość polskiej demokracji, o przyszłość wartości, w które wierzymy – mówi Cezary Paweł Kasprzak

Kandydat KWW Ruchu Obywatele RP startuje do Senatu w 44 okręgu. Ponieważ Kazimierz Michał Ujazdowski odmówił udziału w debacie, która miała wyłonić w tym okręgu jednego kandydata demokratycznej opozycji, lider Obywateli RP nie wycofa się z kandydowania do Izby Wyższej. Dla czterech dzielnic Warszawy i Polaków za granicą, przeciw PiS stanie więc dwóch kandydatów: Cezary Paweł Kasprzak i Kazimierz Michał Ujazdowski.

W niedzielę na Kępie Potockiej Kasprzak zadał Ujazdowskiemu kilka pytań, których nie dane mu było zadać w debacie. – Pierwsze z tych pytań, które mam do pana Ujazdowskiego jest raczej propozycją – mówił Cezary Paweł Kasprzak. – Może by pan zechciał kiedykolwiek stanąć z nami na ulicy w obronie tak czystych ideałów, jak ta nasza biała róża i w milczeniu spróbować wytrzymać te akty agresji, które my wszyscy znosiliśmy bez słowa i bez cienia reakcji. Panie ministrze kultury, który pouczasz mnie, czym jest odzieranie z godności. Stań z nami i to wytrzymaj. Wytrzymaj to stając naprzeciw tłumu, którego fanatyzm sam był pan łaskaw wzbudzać, wtedy kiedy był pan prominentnym politykiem Prawa i Sprawiedliwości. I wtedy, kiedy jako minister kultury uruchamiając cenzurowanie sztuki w warszawskiej Zachęcie i doprowadzając do dymisji Andy Rottenberg, jednego z wybitniejszych na świecie kuratorów sztuki, zaczął pan właśnie tę całą plemienną wojnę, której owoce dzisiaj zbieramy – podkreślał.

Kasprzak: – Drugie z pytań, które bardzo chciałbym zadać panu Kazimierzowi Michałowi Ujazdowskiemu, profesorowi prawa, dotyczy polskiej konstytucji i dwóch pisowskich projektów konstytucji, które w kampanii wyborczej w 2015 roku PiS wstydliwie schował. Pan Ujazdowski podobno był ich współautorem. Oba te projekty promowały w Polsce państwo wyznaniowe, podporządkowały wszystkie obywatelskie wolności i godność człowieka woli politycznej władzy. Czy pan zmienił te swoje poglądy, czy może trwa pan przy nich? Jak pan wytłumaczy swoje parlamentarne głosowania, te już po porzuceniu Prawa i Sprawiedliwości przez pana, po tym akcie odwagi, w imię praworządności. Jest pan za czy przeciw całkowitemu zakazowi aborcji? Proszę o jasną deklarację, ponieważ odpowiedni projekt ustawy grozi nam tuż po wyborach. Jak pan zagłosuje? To chcemy wiedzieć i mamy prawo wiedzieć. Jest pan za czy przeciw równouprawnieniu mniejszości seksualnej i jakiejkolwiek innej? To też mamy prawo wiedzieć. Bo w Polsce po wyborach będą się decydowały podstawy polskiego, demokratycznego ustroju.

Podobno jest pan przyzwoitym człowiekiem, który nie waha się porzucać apanaży władzy i ryzykować kariery politycznej w imię tej wartości, jaką jest polska praworządność. I to jest ostatnie, jawnie złośliwie pytanie do pana. Kiedy przestał pan pobierać wynagrodzenie europarlamentarzysty? Na  czym polegała ta pańska determinacja i pańskie poświecenie?

Cezary Paweł Kasprzak zachęcał też byśmy przestali wierzyć tzw. realizmowi politycznemu, przestali wierzyć lękom przed politycznym eksperymentem. – Bo polityczny realizm po naszej, demokratycznej i liberalnej stronie oznacza cztery z rzędu przegrane wybory i perspektywę uderzenia w tę samą ścianę po raz piąty – mówił. –  Może czas wreszcie, żebyśmy postawili na ostro zarysowane wartości i spróbowali dać Polakom po naszej stronie coś, co mają nasi polityczni przeciwnicy: wiarę w sprawę za którą idziemy głosować. Wiarę w wartość demokracji. Nie w cwaniaczenie, nie w wyborcze strategie, nie w zmiany frontów, nie w sprytne obietnice, które są obliczone na to, żeby przebić 500+. W tych wyborach nie o to chodzi. W tych wyborach chodzi o przyszłość polskiej demokracji, o przyszłość wartości, w które wierzymy – podkreślał.

fot. Spacerowiczka

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *